„Żeby coś znaleźć, trzeba wiedzieć, czego się szuka” ks. Jan Twardowski

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

... co zrobić z PUSZKI? - świątecznie i eko.


Witaj!


Dzisiaj w roli głównej miała być puszka, ale choinka za nic nie chce zejść z pierwszego planu.
Nic  dziwnego, święta przed nami,
choinka tylko teraz może być Panią każdego domu...
a puszka ma na to cały rok.

Lubię puszki. Mają potencjał.

Puszki są wdzięczne.
Lubię przy ich użyciu coś zrobić.

Powstał wczoraj stroik (znów prawie EKO)

Powędruje do miłej osoby.

W zieleni, a jak...!



Choinka powstała z patyczków brzozowych, które jak wicie lubię
tak bardzo jak gałązki brzozowe.
Sklejone klejem na gorąco, ozdobione drucikiem.

*


*

Dziękuję za pozostawione słowo...




niedziela, 29 listopada 2015

...wspólne przygotowania do grudnia.

Witam każdego kto tu jeszcze zagląda.
Drodzy moi, tak się stało, że musiała być tu przerwa.
Ale zatęskniłam za Wami, bardzo.


Nie nudziłam się.
Moje sztukowanie dżemie we mnie zawsze i wszędzie.
Na spacerze w lesie zobaczyłam delikatnie zwisające gałązki brzózki - widziałam już wianek.
Stara koszula w paski - widzę już poszewkę, masa solna - figurki pomalowane na gałązce świerku,
włóczka - szydełko samo pcha sie w ręce, nie sposób sie oprzeć.
Zadaję sobie czasami pytanie czy to choroba, ale nie ważne co... lubię to robić

"Mamuś zrobisz ze mą Anioła na konkurs ?"

- za godzinę Mamuś śledzi co robią dziesięcioletnie rączki, jak nawlekają igłę w maszynie, jak te rączki jeszcze niesprawnie poprawiają biały materiał, żeby cieszyć się! zrobiłam, sama uszyłam tułów Anioła... Sprawne rączki zmęczone wypychaniem chudych rąk i nóg Anioła poszły przytulić się do sowy, a Mamuś uszyła ubranko Aniołowi, również niesprawnie, bo on taki mój pierwszy.


* 


* 



 Anielica z malutkimi skrzydłami


 *


* 





* 



* 
Domek zrobiłam z Krzysiem.  
Kilka brzozowych patyczków, kawałek kartonu, klej na gorąco i 
miniaturowy karmnik gotowy.
Zawiśnie na choince. 
Póki co skorzystałam z dzisiejszego światła i pstryknęłam...




* 

Świecznik w kieliszku, wykonany przez Karolkę.





* 

No i oczywiście szydełkowe gwiazdki.





Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam Was bardzo,
Martita




środa, 25 marca 2015

10# Wybudzenie... w.i.o.s.n.a.

Witajcie Kochani,
Utknęłam na chwilę, zawiesiłam się pomiędzy zakatarzoną zimą a budzącą się wiosną.
Próba zamknięcia tego zimowego rozdziału zakończona ostatecznie powodzeniem, choróbska przepędzone, liczę, że na dłuuuugo. 
Ulubiony, ukochany syrop z kwiatów czarodziejskiego krzewu, 
mojego ukochanego czarnego bzu wypity do ostatniej kropli. Czy pomógł? Tak. 
Polecam Wam, cudowny smak i naprawdę cudowne działanie. 
Już niebawem, jak tylko pojawią się te drobniutkie, białe kwiatuszki napiszę Wam 
jak przyrządzić ten magiczny syrop.

Tymczasem... w.i.o.s.n.a

"W rytm melodii jakiejś sennej
Kołyszą się stare drzewa,
Płynie falą dech wiosenny,
W sercu puka coś, coś śpiewa - -"

Tadeusz Boy-Żeleński

U mnie wiosennie ale trochę sennie,
Conieco ostatnio dłubałam, ale o tym w kolejnym, bardziej Wielkanocnym poście.


Powstała niedawno mała różowa chmurka dla Małej, różowej księżniczki.
Ten kształt jest taki dziecinny, taki delikatny.
Krople deszczyku mieszają się z ostatnimi płatkami śniegu...

Ot, taka chmurka...





Przedstawiam również Kalanchoe w puszce, w zielonym ubranku.
Rękaw  oczywiście starej bluzki posłużył jako garderoba dla zwykłej puszki po kukurydzy.
Lubię takie projekty, szybka realizacja, ciekawa kompozycja a ubranko ma swój urok.





a na koniec mała  zapowiedź kolejnego, bardziej wielkanocnego posta.




Zapraszam i bardzo dziękuję za każdy komentarz, za Waszą obecność.

Martita





środa, 4 marca 2015

9 # Wianek

Witajcie,

Skrawek starej firanki był już w koszu. Jednak to nie było jej miejsce. 
Szybka decyzja, potnę i zobaczę jak będzie się układać. Układała się odpowiednio. 
Mogło z tego powstać moje pierwsze DIY ale za późno się opamiętałam.

- zwinięty w okrąg papierowy ręcznik oklejony taśmą papierową utworzył podstawę wianka,
- białą taśmą papierową okleiłam i nadałam mu ładny kształt,
- skrawek starej firanki pocięłam na paski 30x5(7)cm, nie pilnowałam szczególnie dokładnie wymiarów,
-  każdy skrawek przywiązałam do papierowego okręgu,
-  na koniec dowiązałam kilka błękitnych wstążek,
- wyszło co wyszło, zobaczcie sami.




We wszelkiego rodzaju wiankach zakochałam się i już.
Lubię ten okrągły kształt.
Do tej pory moimi ulubionymi były żywe wianki,
na Wielkanoc z bukszpanowych gałązek,
na Boże Narodzenie z pachnącej jodły.
Teraz padło na takie materiałowe.
Od jakiegoś czasu śledzę poczynania na blogu pewnej uzdolnionej Doroty,
z bloga 103 metry.
Ona to robi wianki, i nie tylko, zobaczcie sami...

Ja już mam w głowie wianek wiosenny taki dziewczyński, dla mojej Karolki.

Do następnego Kochani!

Martita


niedziela, 1 marca 2015

8 #. Migawki... i wciąż koty

Kociara jestem i nic na to nie poradzę.
K.O.T dla Małego Ludzika gotowy.
Odbył pierwszą podróż po pokoikach, była kłótnia o jego względy.
Normalnie, jak między dziećmi. Zasnął z Krzysiem i chyba mu dobrze.

Ludzikowa Siostra zadowoliła się żywym stworzeniem.



K.O.T.  był nawet w krainie LEGO





razem




Nasza Kulka


Mama zrobiła kiedyś "Hloł Kiti"


Drzewko z sową w pokoju siostry



Piszę conieco, conieco pokazuję.
Cieszę się niezmiernie, niezmiennie że jesteście.

całuję wieczorową porą,
Martita


niedziela, 22 lutego 2015

6 #. LITERKI, komoda RAST i sowa...

Witajcie Mili Zaglądacze,

Zdecydowanie SONIELA* jest moim blogowym sprzymierzeńcem...
Wieczory są wtedy moje no i Wasze... blogowe.

*wczoraj, 21 lutego - w Dzień Języka Ojczystego usłyszałam w Radio Katowice, że SONIELA jest polską propozycją nazwania WEEKENDU. SO (od soboty)  NIELA  (od niedzieli).  Mnie się ta polska  nazwa określająca koniec tygodnia bardzo spodobała.


Tytuł zdradza kontynuację tematu  L I T E R K O W E G O.
Powstały już dwa lata temu, jako prototyp i pierwsze próby szycia literek.
No i oczywiście KAROLINKA musiała być pierwsza, bo to imię mojej córci:-)
Niekształtne, nie do końca idealne ale pierwsze i już nie poprawiam ich.






Swego czasu zmodyfikowałam również komodę RAST z Ikea.
Surowe drewno środkowej szuflady ozdobiłam kolorowym materiałem, 
również pochodzącym z Ikea. 

Materiał został przymocowany zszywaczem tapicerskim.
Oceńcie sami jak to wygląda.
Obecnie użytkowniczka zaczyna wspominać o jakichś zmianach,
sądzę, że to skłoni mnie do pomalowania RAST`ów ba biało, oczywiście.


gałki drewniane pomalowałam akrylem.


powstała również w międzyczasie SOWA.
Ostatnio ulubiony ptak właścicielki pokoju.



 ....  o puszkach miało nie być bo dopiero zamierzałam coś o nich napisać, 
ale duma mnie rozpiera i wklejam poniżej puszki ozdobione przez Karolkę.
... 



zrobiła je sama, prawda, że nieźle jak na 10-latkę?


dziękuję, że pozostawiacie ślad w postaci swoich komentarzy,
są one dla mnie bardzo cenne...

Martita




środa, 11 lutego 2015

# 5. KOT-ów ciąg dalszy... trochę wiosny i zimy.

Kot pasiasty powstał ze starego swetra.
No ja tak własnie mam, żal mi wyrzucić każdą rzecz, której faktura jest ciekawa, i kolor również.
Zbieram potem i gromadzę szmaty, ale jak już powstanie coś nowego to od razu czuję się usprawiedliwiona.
nie inaczej było w przypadku TEGO kota, znalazł nowy dom u jedenastolatki:-)

sesja zdjęciowa nie należała do najlepszych, sesji nie było, bo Mały ludzik pomyślał, 
że skoro mama coś szyje to na pewno dla niego. 
Nastąpiło sprytne przechwycenie kociaka.


Kot miał już nawet swoje miejsce wśród pozostałych przytulanek ludzika.


Ile musiałam się natłumaczyć, ale ostatecznie oddał zdobycz.
Oczywiście nie za darmo, musiałam obiecać, że uszyję dla ludzika również.


a wiosna odwiedziła nas, niedawno, ale tylko na chwilę...
Jeszcze nie jej pora, choć na blogach już prawie króluje, 



ja jeszcze chcę śniegu, białego puchu, skrzypiącego pod podeszwą... 
no w końcu luty jest!
Uwielbiam taką zimę, takie obrazki


i czerwone od mrozu policzki ludzików,


i śnieg po kolana,


chciałoby się rzec, ZIMO trwaj...

tak, tak już czuję wasz złowieszczy wzrok, ale i tak kocham zimę!



Dziękuję, że zaglądacie,
ściskam, Marta

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...