„Żeby coś znaleźć, trzeba wiedzieć, czego się szuka” ks. Jan Twardowski

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZwierzĘta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZwierzĘta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2016

Nasz LUTY...

Witajcie,

Dziękuję bardzo na wstępie za liczne komentarze do ostatniego mojego listu do Was i  za zgłoszenia do *rozdawajki*. 
Nie spodziewałam się tylu chętnych, naprawdę!
Cieszy mnie bardzo, że moje szydełkowe gadżety przypadły Wam do gustu.


Przypominam, że jutro - już jutro - ostatnia szansa na zapisanie się....


Dzisiaj kończymy ferie. Jutro już praca,szkoła i przedszkole.
Tydzień spędzony z dziećmi zbyt szybko nam upłynął, ale było KOLOROWO.

Oto krótka FOTORELACJA - i cały luty w jednym:-)


*

Miałam czas tylko na SZYDEŁKO..moje kochane

Kupiłam wymarzone sznurki i próbuję zrobić dywanik.
Pokażę oczywiście w całości... 
teraz jednak czeka mnie prucie, bo dywanik trochę faluje

Czapeczka, to ozdoba na jajeczka, tak, tak inspirowana...

*


*

Były wycieczki i wspólny czas.

Zagroda Żubrów  w Pszczynie... polecam to miejsce:-)

*


*


*


*

żeby jednak nie słuchać  "Mami nudzi mi się" 
zajmowaliśmy się ozdabianiem puszek, malowaniem, wycinankami...

*


*
No i nasza Balbina przyłapana na zajadaniu listków szafirka.

*




ot nasz LUTY

a na koniec zgadywanka.
Co według Was przedstawia to zdjęcie?
Natura potrafi czynić cuda.


Pozdrawiam i zapraszam
Martita


środa, 1 kwietnia 2015

bez KRÓLIKA ani rusz.....

Witajcie!!!

A ja mam własnego, 
biało-czarnego KRÓLIKA!
Przecież nie wspominałam o NIEJ wcześniej, 
teraz jest odpowiedni moment...

Święta tuż, tuż, i z tej okazji przedstawiam Wam Dizi, 
nasza "MINIATURKA",
 która okazała się być jednak królikiem hodowlanym...
rozświetla nam każdy dzień, 
uwielbia sianko 
i wszelkie gryzoniowe przysmaki.

W wersji wielkanocnej, hihihi

(Krótka historia Dizi: wysłałam kiedyś męża po bułki na śniadanko a on wrócił z królikiem, no i bez bułek:-) maleństwo, chyba uciekło komuś z hodowli, biegała wystraszona po ulicy. Weterynarz stwierdził, że to nie hodowlany królik, to na pewno MINIATURKA.
Została z nami.
Obecnie waży jakieś
 5 kg, ta miniaturka...)








A teraz trochę moich przygotowań i karteczki






Pozdrawiam Zaglądaczy!
Fajnie, że jesteście!

Martita



niedziela, 1 marca 2015

8 #. Migawki... i wciąż koty

Kociara jestem i nic na to nie poradzę.
K.O.T dla Małego Ludzika gotowy.
Odbył pierwszą podróż po pokoikach, była kłótnia o jego względy.
Normalnie, jak między dziećmi. Zasnął z Krzysiem i chyba mu dobrze.

Ludzikowa Siostra zadowoliła się żywym stworzeniem.



K.O.T.  był nawet w krainie LEGO





razem




Nasza Kulka


Mama zrobiła kiedyś "Hloł Kiti"


Drzewko z sową w pokoju siostry



Piszę conieco, conieco pokazuję.
Cieszę się niezmiernie, niezmiennie że jesteście.

całuję wieczorową porą,
Martita


niedziela, 18 stycznia 2015

# 4. Moja własna Skandynawia - Balbina

Witajcie!
Na wstępie pisałam o sobie, że jestem kociarą - jestem kocią mamą dwóch KOT.
Pierwsza kota, którą Wam przedstawię (choć w domu u nas zawitała jako druga) jest po przejściach życiowych, uratowana z zawalonego domu wylądowała w schronisku.
Potem dostała drugi dom... a my dostaliśmy to cudo, kot norweski leśny. 
Nietykalna, wystraszona, sycząca, nieufna i miała takie smutne oczy. 
Długo trwało aż nas zaakceptowała, ale warto było czekać...
BALBINA
Wita mnie codziennie rano stojąc przy misce, i tak jej miło z oczu patrzy.
Uwielbiam ją tarmosić, Ona już też to lubi.
Zobaczcie sami, a przy okazji przedstawiam dywanik ze sznurka bawełnianego, tzw. szpagatu.

Kota uwielbia leżeć na wszystkim co nie jest jej legowiskiem, ot taka moja  Balbina.








Dziękuję, że zaglądacie.

Do następnego:-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...