„Żeby coś znaleźć, trzeba wiedzieć, czego się szuka” ks. Jan Twardowski

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karteczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karteczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 grudnia 2015

od tego wszystko sie zaczęło...

Witajcie pierwszego dnia grudnia,


Przysłowie na początek tego świątecznego miesiąca.

 "Czwarty grudzień jaki, cały grudzień taki, piąty grudzień - stycznia czyni znaki, szósty grudzień luty przepowiada, siódmy grudzień nam o marcu gada."


Zobaczcie!

Odkurzyłam dzisiaj kilka starych zdjęć moich kartek.

Rok produkcji 2003

Tak zaczynałam swoją przygodę, odkrywałam pasję, tak poznałam co we mnie siedzi...

Zaczęło się niewinnie od kilku kartek na Boże Narodzenie.















Ściskam Was mocno....


niedziela, 26 kwietnia 2015

Podziękowania ...

Jesteście Moi Mili?


Wiosna w pełni, dni coraz dłuższe, OGRÓD woła  a ja nie potrafię Mu odmówić.
Stąd ta moja "chwilowa" nieobecność na blogu. 
Przesadzam, wykopuję, sieję,  podlewam i mam na to zaledwie chwilę, po pracy. 
Chciałabym więcej, częściej, codziennie, zawsze. 
Tak, zawsze,to moje jeszcze nie spełnione marzenie, pracować z  kwiatami...
Od zawsze marzyłam o własnej kwiaciarni, był kurs florystyczny, epizod w kwiaciarni na macierzyńskim, są jakieś tam zdolności, brakuje jeszcze tego odpowiedniego CZASU... ale wierzę, że  nadejdzie. 

Ale ja nie o tym dzisiaj...

Zadzwoniła do mnie znajoma koleżanki i poprosiła o przygotowanie karty/kartki Podziękowania dla Księdza i Katechetki od rodziców dzieci komunijnych.
Poczyniłam takie podziękowania ...

Przygotowując je uświadomiłam sobie, że moje zaplecze papiernicze jest bardzo,
 jakby to napisać, zubożałe bardzo. 
I to jest sprawka pewnej dziewczynki, która dokładnie wie gdzie szukać materiałów na plastykę... 
no własnie gdzie? u mamy na biurku.

Wracając jednak do Podziękowań, oto one:











Pozdrawiam i do następnego, obiecuję niebawem. 
A to mała zapowiedź kolejnego wpisu:


Ściskam Was mocno
Martita



środa, 1 kwietnia 2015

bez KRÓLIKA ani rusz.....

Witajcie!!!

A ja mam własnego, 
biało-czarnego KRÓLIKA!
Przecież nie wspominałam o NIEJ wcześniej, 
teraz jest odpowiedni moment...

Święta tuż, tuż, i z tej okazji przedstawiam Wam Dizi, 
nasza "MINIATURKA",
 która okazała się być jednak królikiem hodowlanym...
rozświetla nam każdy dzień, 
uwielbia sianko 
i wszelkie gryzoniowe przysmaki.

W wersji wielkanocnej, hihihi

(Krótka historia Dizi: wysłałam kiedyś męża po bułki na śniadanko a on wrócił z królikiem, no i bez bułek:-) maleństwo, chyba uciekło komuś z hodowli, biegała wystraszona po ulicy. Weterynarz stwierdził, że to nie hodowlany królik, to na pewno MINIATURKA.
Została z nami.
Obecnie waży jakieś
 5 kg, ta miniaturka...)








A teraz trochę moich przygotowań i karteczki






Pozdrawiam Zaglądaczy!
Fajnie, że jesteście!

Martita



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...